Nie wiem, kto ma aktualnie większy ścisk w żołądku w związku ze zbliżającym się wrześniem. Ja, jako matka dwójki małych dzieci, czy one same (2-latek jeszcze nie jest świadomy). Staram się jednak zachować spokój, bo dzięki temu moje dzieci też są spokojne. Opowiem Ci tutaj o moich ryatuałach, które dobrze się sprawdzają. Dotyczą one zarówno przygotowania emocjonalnego moich dzieci, jak i budowania ich odporności do kolejnej już walki z wirusami i drobnoustrojami
Przygotowanie emocjonalne i psychicznie – jak to robię z moimi maluchami
Wrzesień wcale nie musi być traumą dla Twojego dziecka jak i nas samych, czyli rodziców. Ale wiadomo – łatwo nie będzie. Jak co roku – trzeba się do tego odpowiednio przygotować. A moim zdaniem, na pewno da się to zrobić. Opowiem Ci najpierw o naszym przygotowaniu w domu – emocjonalnym i psychicznym. To są moje porady jako matki i pamiętaj, że nie zawsze muszą się sprawdzać

Zacznę od tego, że mam 4-latka, który chodzi do przedszkola i 2-latka, który chodzi z kolei do swoich dziadków (tak, mam to szczęście i wspaniałych rodziców). Mniej więcej na dwa tygodnie przed startem powrotu ich do rzeczywistości (zwłaszcza do przedszkola), przestawiam ich rytm dobowy. Wybudzam ich 15-20 minut szybciej (na ogół wstają około 7 rano w wakacje). Co to ma dać? Ma to obniżyć „szok kortyzolowy/stresowy” pierwszego dnia przedszkola
| Moja wskazówka | Jak to robię w praktyce? | Dlaczego to działa? Mój komentarz |
| stopniowe przestawianie rytmu dobowego | 2 tygodnie przed wrześniem wybudzam dzieci 15-20 minut wcześniej każdego dnia. | Zmniejsza to poranny szok i wyrzut kortyzolu (hormonu stresu) pierwszego dnia w przedszkolu |
| oswajanie przez książeczki | Wieczorami czytamy bajki sytuacyjne (np. „Kicia Kocia w przedszkolu”, “Pucio”). | Dziecko poznaje przestrzeń i emocje związane z placówką w bezpiecznych warunkach domowych |
| konkretne punkty dnia zamiast godzin | Mówię: “Przyjdę po Ciebie po podwieczorku” zamiast podawać abstrakcyjną godzinę | Małe dzieci nie mają jeszcze świadomości zegarowej. Stałe punkty dnia dają im poczucie bezpieczeństwa |
| krótkie i czułe pożegnanie w szatni | Jasny komunikat, buziak i szybkie przekazanie nauczycielowi, bez uciekania po kryjomu | Długie ceremonie potęgują lęk separacyjny, a „znikanie po angielsku” niszczy zaufanie malucha |
Na ogół zawsze dużo czytam dzieciom wieczorami, ale przed startem września czytam częściej bajki np. “Kicia Kocia w przedszkolu” czy też przygody przedszkolne “Pucia”. Chcę pokazać zwłaszcza mojemu 4-latkowi, że to przedszkole naprawdę jest fajne
A kiedy nadchodzi „dzień zero”, mam dość twarde zasady. Proste komunikaty – „przyjdę po Ciebie po podwieczorku”, nie mówię celowo godziny, bo dzieci kompletnie nie mają świadomości czasu. I również krótkie pożegnania. Buziak i przekazanie pod opiekę nauczyciela. Nie ceremoniuję rozstania, ale też nie uciekam po kryjomu
Ciągłe choroby – zmora każdego rodzica powraca
Jako matka czy ojciec na pewno po części zdajesz sobie sprawę, z czego wynika to, że Twoje dziecko łapie infekcje w przedszkolu. Opowiem Ci w kilku zdaniach o biologicznych przyczynach.
Układ immunologiczny Twojego malucha rodzi się z pamięcią pierwotną. Trudne? Już tłumaczę. Kontakt z patogenami rówieśników to naturalna szkoła dla limfocytów i przeciwciał. Inaczej się po prostu nie da zbudować odporności. To jest jedyna droga. A norma? Jest wysoka. To sześć a nawet osiem infekcji wirusowych w sezonie. To nic nadzwyczajnego. Mówię to jako matka i osoba, która zna te mechanizmy z poziomu biologii
Twoim celem jako rodzica nie może być wyeliminowanie kataru czy kaszlu całkowicie. Jeśli się na tym skupisz, polegniesz. Musisz tak budować odporność dziecka, żeby infekcje przechodziło łagodnie. Całkowicie im nie zaradzisz. No dobra, a co zatem zrobić, żeby dziecko przechodziło te infekcje łagodniej. Oto moje sprawdzone sposoby
Fundamenty zdrowotne – dieta, świeże powietrze, higiena
Możesz stawać na głowie, ale jeśli nie zadbasz o kilka fundamentalnych zasad przed czy w trakcie chodzenia Twojego dziecka do przedszkola, na nic się zdadzą Twoje starania. Podzieliłam je na trzy kategorie. W moim przypadku bardzo dobrze się sprawdzają, ale od razu Ci mówię – nie ma sezonu bez infekcji. Jedyne, co wyraźnie zauważam, to zmniejszenie ich częstotliwości i to, że dzieci przechodzą je łagodnie. Dla mnie to wystarczająco dużo

- 🍀 Po pierwsze dieta – przede wszystkim mniej, mniej i jeszcze raz mniej cukru. Cukier osłabia organizm. Z punktu widzenia biologicznego, którego jestem fanką, jak wiesz, cukier osłabia aktywność fogocytów, których zadaniem jest pochłanianie, niszczenie i usuwanie z organizmu szkodliwych bakterii, wirusów, martwych komórek oraz obcych cząstek. A za to do dużo warzyw, fermentowanych produktów (kefiry – moje dzieci je uwielbiają, a dostarczają one żywych kultur bakterii kwasu mlekowego)
- 🍀 Po drugie świeże powietrze – idź ze swoim dzieckiem na spacer. I szczerze mówiąc, pogoda nie jest wymówką, no chyba, że jest na dworze oberwanie chmury. Nie przegrzewaj też swojego dziecka. Naprawdę nie zawsze musi być ubrane na cebulkę. To bardzo źle działa. Wiem z własnego doświadczenia
- 🍀 Po trzecie higiena – nie muszę chyba wspominać o podstawie, czyli myciu rąk. Zero kompromisów tutaj. Wracają z zabawy, przedszkola, toalety, koniecznie „marsz umyć ręce”. To będzie nieco kontrowersyjne, ale czasami nawet stosowałam przecieranie nosa solą fizjologiczną po powrocie z przedszkola po to, żeby zmyć patogeny ze śluzówki. To jest takie – możesz, nie musisz. Mówię o własnych doświadczeniach, które działają
Warto zadbać o mądrą suplementację – co u mnie dobrze działa
Jak mówiłam – po pierwsze dieta, po drugie świeże powietrze bez względu na pogodę (naprawdę), po trzecie higiena. Ja mam jednak jeszcze jeden czwarty punkt, który dołączam do swoich rytuałów z dziećmi a który skutecznie działa. Chodzi mi o suplementację, ale wyłącznie mądrą, bo łatwo w tym temacie przesadzić.
No dobra, to co podaję moim dzieciom. Najważniejsza dla mnie jest witamina D3. Na ogół podają ją dzieciom w żelkach (bez cukru), czasami, jeśli chce na okres jesienno-zimowy zwiększyć dawki, dokładam jeszcze witaminę D3 w kropelkach. Podstawa budowania odporności

Kolejny „must have” suplementacji w moim domu to kwasy omega-3. Są one szczególnie istotne ze względu na rozwój mózgu i wzroku dziecka. Dzieci niespecjalnie przepadają za rybami czy owocami morza, więc trudno kwasy tłuszczowe omega-3 dostarczyć im w pożywieniu
U mnie obowiązkowy suplement to również cynk, którego można określić mianem strażnika odporności. Ma on wpływ na na dojrzewanie limfocytów, czyli naszych komórek odpornościowych. Wszystkie te trzy suplementy, które wymieniłam wyżej pochodzą z linii My Kids od Health Labs Care. Mam je sprawdzone z dziećmi już od dwóch lat, więc śmiało mogę je rekomendować. O zalecanych dawkach i więcej o działaniu tych suplementów, piszę też w osobnym artykule na blogu
Mój „must have”, który działa… prawie zawsze, bo wszystkiego nie przewidzę
Od razu mówię – nie da się zbudować tarczy, której nic nie złamie. Dziecko, które chodzi do przedszkola czy żłobka jest na etapie budowania odporności. To samo z emocjami. Każde dziecko też dopiero uczy się z nimi sobie radzić. Sporządziłam jednak dla Ciebie krótką listę moich rzeczy, o których staram się zawsze pamiętać, przygotowując się do wrześniowego powrotu do rzeczywistości
Moje przygotowanie dziecka do powrotu do przedszkola
| Mój rytuał | Dlaczego to robię? |
| książki zamiast ekranów | Wyciszają układ nerwowy przed snem i oswajają przedszkolne sytuacje bez przebodźcowania. U mnie absolutna podstawa, dlatego tutaj na pierwszym miejscu |
| stopniowe wcześniejsze wybudzanie | Reguluje rytm dobowy i zmniejsza poranny wyrzut kortyzolu pierwszego dnia września. |
| ciepłe rozmowy (z umiarem) | Budują pozytywne nastawienie, ale nie nakładają na malucha zbędnej presji i natłoku myśli |
| spacery bez względu na pogodę | Naturalnie hartują organizm i trenują naczynia krwionośne śluzówek przed sezonem infekcyjnym |
| nauka higieny i mycia rąk | To znacząco ogranicza transmisję wirusów, a na rękach zwykle jest ich najwięcej |
| mądra suplementacja | Dostarcza kluczowych związków (jak witamina D3 czy kwasy Omega-3) wspierających komórki odpornościowe |
Jak przygotować dziecko do powrotu do przedszkola i żłobka – moje podsumowanie
Nie wszystko przewidzisz. To jest po prostu niemożliwe, ale możesz mądrze przygotować dziecko do powrotu do przedszkola czy żłobka. Bardzo ważny u mnie w domu jest spokój, o którym tutaj jeszcze nie mówiłam. Spokój rodzica jest bazą emocjonalną dla dziecka. Unikam stwierdzeń typu „nie przesadzaj”, „ja też chodziłam do przedszkola”, „poradzisz sobie”. To nastawienia Twojego dziecka nie poprawi, a wręcz je pogorszy
Jak zawsze ważny jest też po prostu zdrowy rozsądek. Dbaj o odpowiednią dietę dziecka (bogatą w warzywa), unikaj cukru. Wychodź z nim na częste spacery, unikaj przegrzewania dziecka. Po powrocie pamiętaj o rytuale mycia rąk. Wprowadź też mądrą suplementację przede wszystkim z witaminą D3 i kwasami omega-3 na czele
Pokaż Twojemu dziecku, że z nim jesteś, że go wspierasz. Spędzaj z nim tyle czasu, ile to tylko możliwe, baw się z Twoim maluchem. Czytaj wieczorami książeczki. Opowiadaj ciepło o przedszkolu czy żłobku. A kiedy już przekroczysz pierwszy raz drzwi przedszkola we wrześniu, krótko się pożegnaj, nie uciekaj, zapewnij, że przyjdziesz np. po podwieczorku. Rozstania muszą być krótkie, a komunikaty bardzo jasne dla dziecka. Tylko tyle i aż tyle. Każda z nas chce być dobrą mamą
Bibliografia – literatura i źródła naukowe:
- Nowe wytyczne dla witamin D – jakie dawki przyjmować? (dostęp 08.2026) – źródło: Polskie Stowarzyszenie Diabetyków
- Suplementacja DHA w krytycznych okresach życia, (dostęp: 08.2026) – źródło: Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
- „Modny” mikroskładnik? Cynk (dostęp: 08.2026) – źródło: Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej
- Literacy Promotion: An Essential Component of Primary Care Pediatric Practice: Technical Report (dostęp 08.2026) – źródło: American Academy of Pediiatrics
- Improving hand hygiene compliance in child daycare centres: a randomized controlled trial (dostęp 08.2026) – źródło: Research Gate
Informacja: Suplementy diety nie są przeznaczone do diagnozowania, leczenia lub zapobiegania jakiejkolwiek chorobie. Suplementy diety nie mogą zastępować zrównoważonej diety. W razie wątpliwości należy skonsultować stosowanie suplementów z lekarzem lub farmaceutą